Muzeum„Zbiory Marii Skalickiej”

ozdobna linia

Muzeum bibliofilsko-artystyczne

książka

Fotoreportaże

Lato 2018

WAKACYJNA WYSTAWA

Zapraszamy na atrakcyjną wystawę, na której prezentujemy  najciekawsze eksponaty pochodzące z letnich spotkań z dziećmi z ostatnich siedmiu lat. Wśród nich: „Wycinajmy z Henri Matissem”, prace inspirowane sztuką naiwną, zabawne „portrety”, „Nasze świąteczne okna” malowane na szkle, fragment pełnego smogu komina. Na miejscu można się też pobawić kukiełkami ze Sceny Bajka, drewnianymi wyrobami regionalnymi – a wszystko to pochodzi z wystawy „Lalki z Bajki i koniki bujane”. Duże zainteresowanie wzbudziły drewniane gry edukacyjne z firmy PilchR.  W najbliższym czasie planujemy wernisaż, o czym poinformujemy na łamach GU, portalu Ustronia i stronie internetowej Muzeum. Zapraszamy od wtorku do piątku w godz. 9-16, a w soboty i niedzielę w godz. 11-16. Zapewniamy świetną zabawę!!!

Polub lub udostępnij to wydarzenie


grupowe katowice

KULTURALNE OBLICZE KATOWIC

Katowice to „stolica” Górnego Śląska, znanego zwłaszcza z ciężkiej pracy kopalń i hut. Jednocześnie od zawsze tętnił ono życiem kulturalnym i artystycznym. Znane jest z wielu wspaniałych artystów, muzyków, salonów kultury. Ostatnio dużo mówi się i pisze nt. dynamicznie zmieniającego się centrum miasta. Centrum Katowic z 20 hektarową pustką po kopalni, przechodzi dziś rewitalizację na niespotykaną dotąd w Polsce skalę. Jednym z założeń jest zwrócenie miasta w stronę kultury. Realizowane w tej strefie obiekty mają charakter ponadlokalny, pobudzający cały region. I my 10. sierpnia postanowiliśmy to sprawdzić. Muzeum Marii Skalickiej zaprosiło swoich sympatyków na jednodniową wizytę do kilku katowickich muzeów. A były to: Muzeum Historii Katowic, a w nim wspaniała wystawa „Sztuka konserwacji”, ciesząca się ogromnym powodzeniem nie tylko Polaków, także gości z zagranicy. Twórcą tej wystawy jest st. kustosz Ewa Liszka, zarazem kierowniczka Oddziału MHK – Dział Grafiki im. Pawła Stellera. Zobaczyliśmy tam również typowe mieszczańskie mieszkanie, składające się z wielu pomieszczeń. Odwiedziliśmy swego rodzaju „perełkę” jakim było Muzeum Organów Śląskich, znajdujące się w katowickiej Akademii Muzycznej. Tam dostąpiliśmy zaszczytu odwiedzenia Auli im.  Bolesława Szabelskiego. A w niej świeżo odrestaurowana przepiękna polichromia, także witraże. Jeden z doktorantów nawet zagrał nam na mieszczących się w auli wspaniałych organach. Wielkie wrażenie zrobiło na nas Muzeum Archidiecezjalne pełne dawnej i współczesnej sztuki sakralnej. Tu odwiedziliśmy również przepiękną kaplicę z witrażem. Zachwyciliśmy się gmachem Narodowej Orkiestry Symfoniczny Polskiego Radia (NOSPR-u). To absolutnie wybitne dzieło architektoniczne i akustyczne. Mieliśmy okazję zobaczyć zarówno salę główną koncertową na 1800 miejsc, jak i kameralną. Niezwykła akustyka tych sal jest dziełem światowej sławy japońskich i nie tylko akustyków. O wszelkich szczegółach budowy i użytkowania pomieszczeń koncertowych opowiedziała p. Bartnicka.  Na końcu znaleźliśmy się w Oddziale MHK – Dziale Grafiki im. Pawła Stellera. Tu przyjęto nas po królewsku – była kawa i ciasteczka, a także długa, ciekawa opowieść Ewy Liszki – starszego kustosza o życiu i twórczości Pawła Stellera. Pani Ewa jest pasjonatką twórczości tego wybitnego artysty śląskiego. W dużej mierze to właśnie dzięki jej pasji i samozaparciu powstał Dział Grafiki MHK. Na wycieczce była naszym cicerone (przewodnikiem), która nas we wszystkie te miejsca zaprowadziła, nie zaniedbując żadnego szczegółu. Film nt. wycieczki znajdziecie Państwo pod tym adresem:  https://www.youtube.com/watch?v=uSpuQ-fp9h8

Polub lub udostępnij to wydarzenie


muzeum gitary

WIELOBARWNY ŚLĄSK

30 lipca wybraliśmy się do Muzeum Historii Gitary w Katowicach, a w Gliwicach zwiedziliśmy WILLĘ CARO oraz Palmiarnię.
Aż wierzyć się nie chce, że na czarnym Śląsku można znaleźć aż tyle rozmaitych kolorów.  Zachęceni przez reportaż telewizyjny programu TVP3, a także artykułem z Dziennika Zachodniego wybraliśmy się do prywatnego muzeum muzycznego, jakie powstało w Katowicach przy ulicy Krzywej 4 . Znajduje się tu 60 eksponatów i niemal na każdym można zagrać. Muzeum to powstało z pasji dzielonej przez panów Leszka i Tomasza Cierpisz, który wyjaśnia: Każdy z nas zbierał sprzęt muzyczny i powoli zaczynało to już być bez sensu, bo robiliśmy to sami dla siebie. Ile można mieć gitar na ścianach? Aby zapewnić sobie dalszą motywację w tym kolekcjonowaniu  i odnawianiu instrumentów – stwierdziliśmy, że warto pokazać zbiory innym. Lokal na muzeum pozyskano w ramach miejskiego projektu „Lokal na kulturę”. Miasto Katowice wystawia w przetargach lokale przeznaczone na funkcje kulturalne o niskich stawkach czynszu. Otrzymują je osoby i organizacje, które przedstawią najciekawsze pomysły na ich wykorzystanie. Muzeum gitar dotąd w Katowicach nie było. Zatem gdyby nie ten projekt muzeum nie powstałoby. W zbiorach znajdujemy nie tylko gitary, ale również instrumenty strunowe niemal z całego świata. Jak dodaje twórca muzeum, kolekcja stanowi próbę odpowiedzi na pytanie, skąd się wzięła gitara. Prezentowane eksponaty pochodzą z najróżniejszych kultur, zwłaszcza z krajów południowoamerykańskich, a także z Chin. Na wystawie nie zabrakło ukraińskich bałałajek i instrumentów włoskich gondolierów. Znajdujemy także setar – najdawniejszą gitarę o trzech strunach. W Polsce i Europie najczęściej spotykane to lutnie i gitary – klasyczne,  renesansowe, barokowe, romantyczne itp. oraz najróżniejsze wykorzystywane w przemyśle rozrywkowym.
A my tam byliśmy, odwiedziliśmy i bardzo nam się podobało. Było bajecznie kolorowo, instrumenty przepiękne, wszystkie szczegółowo opisane. Niezależnie od tego można posłuchać opowieści przewodniczki związanych ze zdobywaniem instrumentów i ich renowacją. Dla dzieci, które nam towarzyszyły czysta frajda, bo dostały patyczki, którymi mogły potrącać struny, a także założyć kolorowe czapeczki, charakterystyczne dla danego kraju, z którego instrument pochodził. Można by długo opowiadać, ale warto samemu odwiedzić to oryginalne miejsce. Załączone fotografie najlepiej oddają atmosferę spotkania.

Palmiarnia w Gliwicach to oaza egzotycznej zieleni i ryb. Tu w jednym miejscu można spotkać pięć światów i świetnie się zrelaksować.
Była to niezwykła wyprawa w miejsce, gdzie spotkać można faunę i florę z niemal wszystkich stref klimatycznych.  Historia Palmiarni sięga 1880 roku, kiedy powstały pierwsze szklarnie produkcyjne. Dzisiaj to pięć różnych pawilonów wznoszących się od parteru ku górze, a są to pawilony: roślin użytkowych, tropiku,  historyczny, sukulentów oraz akwarystyczny.
Pawilon roślin użytkowych to kardamon, bananowiec, goździk, pieprz, kawa, laur, figa i drzewo kiełbasiane. Stworzono tutaj klimat subtropikalny, bo właśnie z tej strefy pochodzą prezentowane tu rośliny. Wszystkie mają wspólna cechę – użyteczność dla człowieka i wpływ na jego życie. Rośnie tutaj kawa, z której człowiek korzysta od tysięcy lat, także wiśnia z Barbados – to naturalne źródło witaminy C. Uzyskiwany z niej sok jest popularnym napojem w całej Ameryce Północnej. Natomiast w Ameryce Południowej pije się Yerba Mate – wysuszone zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego, niekiedy również świeże. Przygotowany wywar zawiera witaminy i kofeinę. Jest tam spożywany częściej niż kawa… Ciąg dalszy nastąpi.

 

 

Polub lub udostępnij to wydarzenie