Muzeum„Zbiory Marii Skalickiej”

ozdobna linia

Muzeum bibliofilsko-artystyczne

książka

WYJAZD do NIKISZOWCA i MUZEUM ŚLĄSKIEGO

POSTAWILIŚMY NA SZTUKĘ

Po raz kolejny okazało się, że warto jechać na Śląsk. W tegorocznej edycji „Letnich spotkań wyjazdowych”  postawiliśmy na sztukę. 12 lipca 2017 zwiedziliśmy  niezwykłe, barwne miejsce, jakim jest Nikiszowiec, a następnie Muzeum Śląskie – Galerię Sztuki Polskiej 1800-1945 oraz malarstwo artystów  polskich działających w Paryżu w latach 1900-1939.  Mieliśmy też okazję „poszybować” wieżą pokopalnianą na wysokość 45 m i obserwować panoramę Katowic.

Galeria SZYB WILSON w Nikiszowcu dostarczyła nam miłych, niezapomnianych wrażeń estetycznych. Zwiedziliśmy wystawę  międzynarodowego jubileuszowego X. Festiwalu Sztuki Naiwnej.
Sztuka naiwna to swego rodzaj „niewinnego spojrzenia”. Chodzi tu o artystów nieprofesjonalnych, którzy odwołują się do dziecięcego sposobu myślenia i malowania, choć nie wszyscy naiwni twórcy to samoucy. Często również artyści wykształceni w zakresie sztuk plastycznych, wybierają świadomie właśnie taką formę ekspresji – prostą w  wyrazie, pełną kolorów, dużej wyobraźni oraz osobliwych wizji i fantazji. W sztuce tej niejednokrotnie postacie  i zdarzenia przedstawiane są w sposób przerysowany, a wręcz groteskowy.
„Dzieła artystów naiwnych mają szczególną siłę oczarowywania – pozwalają zanurzyć się w świecie marzeń i snów, nasuwają na myśl miłe wspomnienia, błogie chwile. Właśnie dzięki tej magii sztuka naiwna jest tak powszechnie lubiana. Tworzący ją artyści mogą pochodzić z odległych od siebie stron świata, reprezentować różne kultury, ale ich naiwny, wręcz dziecięcy sposób obrazowania rzeczywistości jest podobny”.
Zwiedzanie wystawy sztuki naiwnej  w Szybie Wilson, zaowocowało planowanymi wcześniej 2-dniowymi warsztatami „W świecie malarstwa naiwnego”, które prowadził w naszym Muzeum Dariusz Gierdal. Z dziecięcych prac i plakatów z Festiwalu powstała kolorowa wakacyjna wystawa, na którą zapraszamy.
Oczarował nas Nikiszowiec – osiedle robotnicze dla górników, zbudowane z charakterystycznej czerwonej cegły. Jest wyjątkowym przykładem tzw. osiedla patronackiego. Swoją niezwykłość zawdzięcza unikatowemu układowi przestrzennemu, rozmachowi architektonicznemu, które zaprojektowali niemieccy architekci Emil i Georg Zillmannowie. Osiedle to spełniało nie tylko funkcje mieszkalne, lecz zaspakajało najważniejsze potrzeby jego mieszkańców, stanowiąc „ samowystarczalne miasto” – wraz z kościołem, szpitalem, szkołą, przedszkolem, gospodą, sklepami i pralnią z maglem. W 2011 r. Nikiszowiec uzyskał status Pomnika Historii, trafiając na listę unikatowych obiektów mających niebagatelne znaczenie dla dziedzictwa kulturalnego Polski.
W Muzeum Etnologicznym w Nikiszowcu, zwiedziliśmy typowe mieszkanie dla wielopokoleniowej rodziny, a także wspólną pralnię wraz z kilkoma maglami. Przewodnik bardzo interesująco mówił o życiu  i pracy rodzin górniczych, ich zwyczajach i religijności. Ich  pasje  muzyczne niejednokrotnie odnajdywały ujście w popularnych śląskich orkiestrach dętych. Na uwagę zasługują też talenty malarskie, rzeźbiarskie itp.
Mieliśmy okazję obejrzeć reprezentacyjną wystawę twórców nieprofesjonalnych działających w tzw. „Grupie Janowskiej”, której przedstawicielami byli: Teofil Ociepka, Erwin Sówka, Paweł Wróbel i Ewald Gawlik nazywany też   Van Goghiem z Nikisza. Niepowtarzalne prace tych artystów łączą trzy istotne dla tradycji śląskiej obszary – strefa podziemna, powierzchnia i niebo, kojarzące się ze śląską triadą – Bóg, praca, rodzina.

Tekst do GU Irena Maliborska

 

 

Polub lub udostępnij to wydarzenie