„ZROZUMIEĆ IKONĘ” – ilustrowany wykład dr Aleksandry Golik-Prus

Ikony potrafią zachwycić swoim pięknem, wyglądają też w pewien sposób znajomo. Jednak dla odbiorców z naszego kręgu kulturowego często pozostają tajemnicze, zaskakujące, nie do końca zrozumiałe. Przekonać się o tym mogli goście Muzeum Zbiory Marii Skalickiej odwiedzający wystawę Krzysztofa Liszki “Świat Ikony” trwającą od kwietnia do końca czerwca. By ów hermetyczny świat nieco przybliżyć, 15 czerwca odbył się korespondujący z nią wykład dr Aleksandry Golik-Prus pt. “Zrozumieć ikonę”.

Dr Aleksandra Golik-Prus pracuje w Książnicy Cieszyńskiej, wykłada filologię klasyczną na Uniwersytecie Śląskim, ale również sama jest ikonopisarką ze Szkoły św. Józefa w Wadowicach. Podzieliła się więc z zainteresowanym audytorium – które dopisało mimo upału – nie tylko ogromną wiedzą, lecz również szczerą pasją. Pasją, która okazała się zaraźliwa, ponieważ cała widownia słuchała z uwagą, zadawała pytania, oglądała zawieszone na wystawie ikony, by lepiej zrozumieć przedstawiane zagadnienia. Prelegentka wyjaśniła m.in. dlaczego ikony się pisze, a nie maluje i dlaczego brak plastycznego talentu nie jest w tym przeszkodą. Zwróciła uwagę na cechy charakterystyczne wyobrażonych twarzy – wielkie oczy i uszy, ale wąskie nosy i małe usta, by wyjaśnić przyczyny takiego sposobu przedstawienia. Objaśniała znaczenie użytych kolorów, uświadamiając, jak wiele detali ma swoją symbolikę i przekaz. Jako filolog klasyczny poświęciła wiele uwagi podpisom, które muszą się na prawdziwej ikonie znajdować. Odkrywała przed słuchaczami tajemnice starogreckich liter i skrótów, wskazywała na często występujące błędy, ucząc je rozpoznać. Przybliżyła też stojącą za ikonopisarstwem tradycję, duchowość i filozofię, niełatwą, bowiem wymagającą nie tylko zrozumienia, ale i wiary w wynikające z owej tradycji założenia. Wyraźnie ukazało to różnicę między ikoną, a jedynie malarstwem ikonicznym.

Biorąc pod uwagę, jak bardzo świat ikon jest złożony i rozległy, nie można powiedzieć, że słuchacze wykładu zrozumieli ów świat w pełni – o szczycenie się tym nie pokusiłaby się chyba nawet sama prelegentka. Jednak niewątpliwie rozumieją go trochę bardziej i na pewno zostali nim oczarowani i zaciekawieni.
Ewa Depta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *